Fotoposty / Wydarzenia

Dzikość w Sercu na See Bloggers Łódź 2019

To największe spotkanie branżowe dla blogerów, instagramerów, youtuberów i wszystkich tych, którzy działają w sieci. Uczestniczyłam w tej imprezie po raz pierwszy. Nie do końca wiedziałam czego się spodziewać, jednak to co zastałam na miejscu przeszło moje najśmielsze oczekiwania. See Bloggers Łódź 2019! Bardzo chcę podzielić się z Wami relacją i wnioskami!

Największe spotkanie branżowe dla blogerów brzmi bardzo pompatycznie, ale to tak naprawdę taki Wielki Festiwal Internetów. Przez dwa dni spotykasz się z ludźmi, których codziennie podglądasz na instastories, słuchasz prelekcji na internetowe tematy od A do Z, uczysz się, poznajesz, doświadczasz… A potem wracasz do domu i czujesz, że głowa zaraz eksploduje.

EC1 w świetle zachodzącego słońca… WOW!
See Bloggers w EC1… e-ce.. co?

To jest epickie, słuchajcie.

Nie byłabym sobą, gdybym nie przemyciła tu trochę podróżniczej wiedzy. No i słyszysz – festiwal, targi, spotkanie branżowe, a myślisz pewnie – to pewnie w jakiejś nudnej hali stworzonej na potrzeby eventów. A tu NIE! Wiecie co to jest EC1? To wybudowany ponad 100 lat temu budynek, który mieści Halę Maszyn, Centralę, Halę Kotłów, jest naprawdę gigantyczny i utrzymany w bardzo przemysłowym stylu. EC1 to najstarsza elektrownia komercyjna w Łodzi! Działała od 1907 do 2000 roku, kiedy po budowie nowych elektrowni została oddana miastu celem jej rewitalizacji. Dziś EC1 to Centrum Nauki i Techniki, w którym odbywają się warsztaty, prelekcje i takie eventy jak See Bloggers.

W sobotę wcześnie rano, kiedy ochroniarze jeszcze nie rozeszli się na stanowiska miałam okazję pokręcić się po EC1 niemal bez ograniczeń. Jestem naprawdę pod OGROMNYM wrażeniem obłędności tego budynku oraz tego w jakim stanie zachowane są poszczególne hale. Z tym mi się właśnie kojarzy Łódź – z umiejętnym odkrywaniem potencjału w miejscach fabrycznych, przemysłowych, tych z których Łódź przecież słynie. W dodatku robią to z bardzo przyjemną nutą estetyki, sami zobaczcie! Uwielbiam taki klimat!

Prelekcje, warsztaty, panele…

See Bloggers trwało trzy dni, z czego pierwszego dnia były fotospacery, a kolejne dwa dni – w sobotę i niedzielę – od 10:00 do 17:00 odbywały się prelekcje, warsztaty i wywiady. Poszczególne panele i wystąpienia były rozsiane w kilku salach na wszystkich piętrach i w budynkach gmachu EC1. Aż żałuję, że nikt nie wymyślił maszyny do klonowania, bo czasem chciałabym być w kilku miejscach naraz i słuchać kilku różnych prelekcji.

Wystąpienia były o wszystkim co dotyczy influensu w internecie. Poszczególni instagramerzy i fachowcy w swojej dziedzinie przez dwa dni dzielili się wiedzą zarówno bardzo technologiczną (zasięgi, algorytmy, engagement, robienie zdjęć, obróbka itd) oraz lżejszą (myślenie wizualne, tworzenie vlogów, motywacja, inspiracja itd). Oprócz tego na panelach można było posłuchać opowieści z zaplecza największych polskich influencerów, o tym jak budowali swoją społeczność kiedyś, dziś i jakie mają plany na rozwój.

A U T E N T Y C Z N O Ś Ć

(i tu wchodzi meksykańska fala)

Tematem przewodnim tegorocznej konferencji była autentyczność. See Bloggers ma ogromny wpływ na trendy w polskim świecie insta i uważam, że wykorzystują to w dobry sposób. To znaczy – jednogłośnie trend na ten rok to BĄDŹ SOBĄ. Twórz z pasją. Bez spiny. Pal sześć #nomakeupphoto, po prostu twórz to co Ci się podoba i jak Ci się podoba. Bądź naturalny i nie próbuj układać sobie życia pod followersów… bo to nie zażre!

Słowo autentyczność pojawiło się w ciągu tych dwóch dni setki, jak nie tysiące razy. Drugiego dnia przesycenie tematem było tak intensywne, że na każde słowo „autentyczność” na panelu Storytelling na Youtube robiliśmy meksykańską falę. Whoooa! To swoją drogą była cudowna integracja. Taka naturalna i aut…. „słowo na a” ;)

HEJT

Drugim tematem przewodnim był hejt w Internecie. Kurcze, temat wałkowany od wielu, wielu lat, a dalej niewyczerpany… Podczas See Bloggers wielu celebrytów i blogerów mówiło o tym jak sobie z tym hejtem radzić. Większość z nich wypowiadała się jasno – olej to. Hejt jest, był i będzie.

Bardzo miło wspominam przemówienie pani Hanny Zdanowskiej. Wiele o niej słyszałam i zdążyłam polubić, więc przyszłam ją też osobiście poznać. Oficjalnie otwierała całą imprezę w sobotę o 10:00. Jako że p. Zdanowska jest Prezydentem Miasta to spodziewałam się trochę nadętej przemowy o tym jak miło gościć nas w Łodzi, fajnie że jesteśmy i że mamy się dobrze bawić. Faktycznie tak było. Ale chwilę potem poszła lawina: I nie dajcie się hejtowi. Nie dajcie sobie wmówić, że jesteście brzydsi, gorsi, grubsi. Ja też czytam dużo hejtu na swój temat, szczególnie przed wyborami… – tu nastąpiła pauza, a na twarzy pojawił się spokojny uśmiech – …a potem wygrywam 70% poparciem.

BANG! Uwielbiam tę kobietę.

2500 uczestników, 100 prelegentów
Dzikość w Sercu na See Bloggers

Niedługo po rejestracji zapisujesz się na maksymalnie 3 warsztaty dziennie na scenach pobocznych, a Scena Główna jest zawsze otwarta dla wszystkich. Zapisałam się na prelekcje, które najbardziej mnie interesowały. Cieszyłam się tym bardziej, że miejscówki rozeszły się błyskawicznie, a serwery padły niedługo po wystartowaniu zapisów. Byłam chyba jedną z nielicznych, którym udało się zapisać na WSZYSTKO to, co chcieli. Ostatecznie na miejscu okazało się, że nikt tych list nie sprawdza. Nie wiem w takim razie po co były zapisy, ale cieszę się, bo mogłam podejrzeć o wiele więcej paneli, niż planowałam.

Młode pokolenie w Internecie

Littlemooonster96, JDabrowsky, Magda Bereda, Olivia Bosowska, Roksana Węgiel

O, tu powiecie, że mam gdzieś głęboko w środku zaszytą nutkę szukającej sensacji plotkary. Przyznaję, bo na ten panel na Scenie Głównej poszłam z ciekawości posłuchać tych, którzy mimo wieku hulają w Internetach. Opowiadali o tym jak zaczęła się ich przygoda z Instagramem i jak ewoluowała na przestrzeni lat. Prześledzenie ich historii to całkiem inspirująca analiza.

Bardzo fajne wrażenie wywarł na mnie JDabrowsky – bardzo pozytywny chłopak w podobnym wieku co ja, ha! Natomiast przeraziła mnie odpowiedź littlemooonster96 na pytanie jak łączy instagrama ze studiami. Mając zajęcia jeden dzień w tygodniu „ledwo się wyrabia, ale poszła na amerykanistykę i jak się uda, to zrobi studia, a jak nie to nie”. No nie wiem ;)

See Bloggers 2019. Młode pokolenie w Internecie.
Prelegenci panelu Młode pokolenie w Internecie na Scenie Głównej
Własne produkty i usługi – przyszłość blogów podróżniczych?

Busem przez Świat

Na tę prelekcję czekałam z dwóch powodów. Po pierwsze, Busem przez Świat to jeden z najbliższych mojemu sercu (i tematyce) blogów. Robią świetną robotę, osiągnęli bardzo dużo, więc – po drugie – koniecznie musiałam wziąć udział w ich prelekcji. Nie spodziewałam się tak dużej dawki biznesowych konkretów. 45 minut wykładu poukładało mi w głowie to w jakim kierunku chcę iść z Dzikością w Sercu. Przekonałam się jaki mam cel, ale taki mierzalny, a nie ideologiczny. Wiem jaki jest mój następny etap rozwoju. W końcu mam w głowie spokój, a nie chaos. Droga jeszcze długa, ale raźniej się na to patrzy jak wiesz co i jak. Dostałam na tej prelekcji wiedzę, której zupełnie się nie spodziewałam!

Po prelekcji udało mi się złapać Karola na krótką pogawędkę o Dzikości, przyszłości Dzikości… no i fotę. :)

Jak zacząć vlogować?

Adrian Kilar

Okej, miałam kilka podejść do filmów na YouTube i za każdym razem jakoś średnio żarło. Bardzo chciałabym zacząć nagrywać filmy z naszych tras, bo niektórych rzeczy nie da się pokazać fotografią albo opisać słowem. Ale jakoś się nie mogłam przekonać do tego, by stać w lesie z kamerą i gadać. Albo żeby nieść cały ten sprzęt, bo każdy dodatkowy kilogram niesiony przez dziesiątki kilometrów to w ogólnym rozrachunku jakaś ponadprogramowa TONA. No i jeszcze to, że trzeba się naustawiać, porobić duble, czy coś, a ja idąc 25km dziennie nie mam na to czasu.

Poszłam zatem posłuchać człowieka, dla którego vlogi to chleb powszedni. Trochę mi oczy otworzył, to serio jest proste. Masz kamerę, stawiasz, gadasz, idziesz dalej. Adrian nagrał podczas swojej prelekcji vloga i z niecierpliwością czekam na rezultaty. Widząc proces powstawania, jestem ciekawa jakiej jakości wideo wyjdzie z tego tak ostatecznie.

Idąc za ciosem zapytałam Was na instagramie czy vlogi Dzikości w Sercu to dobry pomysł… 99% odpowiedzi na TAK dało mi do myślenia. Tylko skąd wziąć odwagę? :)

W międzyczasie zajrzałam na Salę Główną posłuchać Filipa Chajzera, który opowiadał o tym jak porywać tłumy. W sumie nie dowiedziałam się niczego, a po panelu pozostał mi niesmak.

Świat vs. algorytmy. Jak tworzyć treści na Faceboooku, Instagramie, YouTubie, żeby budować organiczne zasięgi?

Whisky Media

Mmm, to była wisienka na torcie! Bardzo, bardzo analityczna wiedza zaserwowana na lekko i z humorem. Wydawało mi się, że już ogarniam te zasięgi, te algorytmy, że wiem o co w tym chodzi… Po tej prelekcji usystematyzowałam swoją wiedzę i teraz nie tylko wiem, ale i rozumiem! Kolejna prelekcja, po której wyszłam naładowana motywacją, ale i spokojna. Wszystkie tipy będę wcielać w życie w najbliższym czasie. Aaaa, ciekawe czy to zadziała!

Jak zwiększyć zaangażowanie fanów w mediach społecznościowych przy zachowaniu tego samego budżetu?

IncredBots

Tego samego budżetu, czyli żadnego, haha :D Tak sobie myślałam, a na miejscu okazało się, że chodzi o boty na Messengerze. Opcja świetna, ale wydaje mi się, że jeszcze nie dla mnie. Wyniosłam z tej prelekcji trochę podstawowej wiedzy o budowie zaangażowania i interakcji z fanami, ale kiedy prowadzący wszedł w konkrety, to po prostu wyszłam. Pomyślałam, że może mimo braku zapisów uda mi się wkręcić na lewo w jakiś inny panel. I tak trafiłam na…

Jak robić notatki, by jeszcze lepiej tworzyć w Internecie?

Draw the Words (Agata Jakuszko)

Bang! Strzał w dziesiątkę! Zaciekawiona niesamowitą energią prowadzącej przycupnęłam właśnie na warsztatach myślenia wizualnego. Były dla mnie doskonałym kopem motywacyjnym i nauką myślenia JAK NAJPROŚCIEJ. Ludzie kochani, nagle przypomniałam sobie, że nie warto sobie życia utrudniać! Takie to oczywiste! ;) To wszystko oczywiście w kontekście wizualnych notatek. Takie teksty mózg lepiej zapamiętuje i szybciej przyswaja wiedzę. Uczestnicy mieli okazję rysować wraz z Agatą i przekonać się, że to potrafią. Trzeba przyznać, że Draw the Words robi to dooooobrze! Mam nadzieję, że uda mi się wdrożyć notatki wizualne w życie. Tylko u mnie chyba nie będzie tak ładnie ;)

Instagram kopalnią inspiracji czy fabryką kopii? Największe polskie profile wnętrzarskie i ich strategia rozwoju

Marzena Marideko, Alabasterfox, Deer Home, Scraperka

Co ja mam wspólnego z wystrojem wnętrz? No nic, ale akurat miałam przerwę w zaplanowanych prelekcjach, a ten temat leciał na Scenie Głównej. Przy okazji dowiedziałam się jakie metody stosują dziewczyny, żeby budować zasięgi na instagramie. Long story short – wykorzystują wszystkie znane im możliwości instagrama, choćby lokalizację w poście. Bardzo podkreślały też jak ważna jest pasja i autentyczność. No i okazało się, że wcale nie malują ścian i nie wymieniają mebli co tydzień. Są po prostu obłędnie kreatywne!

Storytelling na YouTube, czyli jak tworzyć kino w Internecie

Mrozik Oficjalnie, Szparagi, Martin Stankiewicz, Ajgor Ignacy

To jeden z niewielu paneli, na których się zawiodłam.

Mało konkretów, dużo gdybania o tym w którą stronę zmierzają prelegenci i „co by było gdyby”. Nie tego się spodziewałam, ale może źle zrozumiałam temat. Dopiero w pytaniach od uczestników padły konkrety – jakie zabiegi stosować, by ludzie klikali w film, jaka jest specyfika YouTuba i dokąd zmierzają treści tam publikowane. Plus jest taki, że w tym czasie na żadnej innej scenie nie było ciekawszego dla mnie tematu. Chociaż rozważania nad parą w Strefie Cooking mogłyby być ciekawe!

Jak Cię widzą, tak Ci płacą, czyli o tym jak świadomie zarządzać marką jaką tworzysz w mediach społecznościowych

InfluTool (Hubert Wydrych i Łukasz Zdrodowski)

Łukasz opowiadał o tym jak mówić z marką wspólnym językiem. Z mojej perspektywy na ten wykład było dla mnie trochę za wcześnie, ale na pewno zwiększył moją świadomość na temat przyszłych współpracy z innymi markami (a raczej ich rozsądnym brakiem).

Po tej prelekcji naszły mnie też smutne przemyślenia na temat zoologicznej gałęzi instagrama w Polsce.


Konkluzja?
Psi polski światek influencu jest martwy

Totalnie.

Jest niewielu blogerów, którzy merytorycznie podchodzą do tematu i starają się serwować odbiorcom wartościowy content… Ale wydaje mi się, że nie wiedzą dokąd zmierzają. Po prostu coś robią, dobrze im to wychodzi. Mogliby więcej, ale może nie mają wiedzy jak to popchnąć albo gdzie to popchnąć.

Jest też wielu specjalistów, którzy raz na święty czas dzielą się merytorycznym wpisem, ale na co dzień zajmują się swoimi specjalnościami. Nie aspirują do bycia powszechnie rozpoznawalnymi, nie kręci ich cały ten influence, budowanie marki i tak dalej. Mają prawo.

Jest też gałąź rozrywkowa buldożków w kokardkach, hehe, stara podaj mi mjensko, ale to inna para kaloszy.

Dno i wodorosty, a nikt nam ręki nie poda, serio!

Ludzi, którzy świadomie dążą do budowania zasięgów, do interakcji z odbiorcami, do dostarczania własnego, wartościowego i profesjonalnego contentu można policzyć na palcach jednej ręki.

Tymczasem świat influencerów w Polsce hula że hej od ładnych paru lat. Ludzie nawiązują tam dojrzałe współprace z markami i rozwijają SWOJE konta jako MARKĘ. Tymczasem w naszym środowisku dalej poświęcamy stertę czasu, sprzętu i naszej kreatywności. Robimy zdjęcia, piszemy długie i rzetelne recenzje, reklamujemy produkt we wszystkich swoich kanałach… Za obroże za 30zł.

Niestety firmy mają w tym swój udział pokazując całkowity brak szacunku dla twórców i eksploatując ich na potrzeby własnej reklamy.

HALO, PORA SIĘ OCKNĄĆ

Nauczyliśmy firmy z branży zoologicznej, że zrobimy im reklamę za bon -20% na następne zakupy.

Tymczasem we wcale nie tak alternatywnym świecie Internetu w Polsce są nawet początkujący blogerzy, którzy szanując się zyskują większy zasięg i bardziej zaangażowanych odbiorców, bo są autentyczni. Bo robią coś z pasją i pomysłem. I przede wszystkim mają cel, do którego zmierzają.

Pora na zmiany!

Ktoś, kto się za to weźmie jako pierwszy, ma moim zdaniem przesrane. Przecierać szlaki i oduczać firm wieloletnich nawyków współpracy z blogerami… to bardzo trudna robota…


Ale jeśli każdy bloger dorzuci swoją cegiełkę, powie stop, szanujmy się – to zbudujemy naprawdę solidne fundamenty pod silną branżę zoologiczną na polskim instagramie, jutubie, facebooku… w psim polskim Internecie.

Może więc warto jeszcze dziś usiąść i zrobić rachunek sumienia. Jaki mam cel? Po co tworzę tego bloga? Jak to ma wyglądać za rok? Za dwa? Pięć? Czy to w ogóle długotrwały projekt, czy zabawa po szkole lub pracy? Jakiej wiedzy mi brakuje? Jakich umiejętności mi brakuje? Jaką społeczność chcę gromadzić? Do kogo chcę dotrzeć? Co muszę zrobić, żeby to hulało?

I czy współpraca z jakąś firmą mi w tym pomoże?

See Bloggers to świetna opcja dla wszystkich, którzy chcą wejść w świat tego świadomego blogowania. Dwa dni warsztatów bardzo dużo mi dały – przede wszystkim otworzyły oczy na świat. Na bank pojawię się za rok… i na innych branżowych eventach!

Inne zdjęcia z See Bloggers Łódź 2019
O, to ja
Nasz najdłuższy trekking trwał 5 dni i prowadził z czeskiego miasta Adršpach do Szczytnej w Kotlinie Kłodzkiej
W górę!