Wędrówki z psem po górach:

W góry zimą z psem. Jak to ugryźć?

- - - Know how / Pies / Planowanie / Sprzęt

Udostępnij ten wpis!

Spragnieni widoków obsypanych śniegiem świerków i przedzierania się przez sięgające po kolana (albo wyżej!) zaspy śmiało ruszamy w góry… Sęk w tym, że przyzwyczajeni jesteśmy do miastowej pluchy. Gdy nasz pies zmarznie, możemy szybko wrócić do domu, a poza tym znamy nasze okolice i wiemy jak się po nich poruszać z psem.

Tymczasem zimowe wydanie szczytów i szlaków rządzi się swoimi prawami i nie do końca jest tak, że wystarczy tylko cieplej się ubrać. Dlatego w tym poście opowiem Ci o rzeczach, które odróżniają zimową wędrówkę z psem od letniego spaceru.

Z tego posta dowiesz się:

  • Jak pies radzi sobie zimą?
  • Co zabrać na wyjazd zimą w góry z psem?
  • Jakich błędów łatwo uniknąć?
  • Jak zadbać o bezpieczeństwo psa?
  • Co zrobić, żeby pies nie zmarzł?
  • Co dopakować do psiej apteczki?

To, że nie wspinasz się na wysokie szczyty nie zwalnia Cię z dbania o swoje bezpieczeństwo. A jeśli wędrujesz z psem, jesteś odpowiedzialny także za niego.

Tym pozytywnym akcentem, zaczynajmy…

Jak wygląda zima w górach?

Zimę w polskich i okolicznych górach osobiście i nieoficjalnie dzielę na trzy kategorie.

  1. taką na niskich wysokościach do górnej granicy lasu, gdzie wędrujesz głównie lasami, czasem łąkami; na tym obszarze zimą dotknie Cię głównie mróz, śnieg po kolana na nieprzetartych szlakach, a przy sprzyjających temu warunkach także oblodzenie (w Sudetach to np. Rudawy Janowickie, niskie partie Karkonoszy, Góry Stołowe, Góry Bystrzyckie)
  2. taką ponad górną granicą lasu – gdzie są otwarte przestrzenie, piętro kosodrzewiny i górskich hal, ale wciąż poniżej turni; na takim obszarze hula wiatr, nawiewa dużo śniegu, wiatr potęguje uczucie zimna, więc temperatura odczuwalna jest dużo niższa. Łatwo tu o mgłę i zachmurzenie (w Sudetach to np. Główny Grzbiet Karkonoszy, Śnieżka, Śnieżnik, Pradziad w Czechach)

    No i tą trzecią, specyficzną:
  3. taką wyższą, tatrzańską, która straszy lawinami, mrozem oraz silnym wiatrem (gdzie zaczynają się też stromizny i kamienie, a więc kompletnie inne warunki)

Zwróć uwagę, że to mój podział, oparty na doświadczeniu z Sudetów, choć myślę że z powodzeniem można odnieść go do innych pasm górskich ze względu na to, że dotyczy nie stricte klimatu Sudetów, co charakterystyki pięter roślinności w górach.

Powiedziałabym, że w Sudetach górna granica lasu jest na wysokości około 1300m npm. W Tatrach będzie to około 1500m npm. Warto przed wyjściem sprawdzić po jakich obszarach wiedzie nasz szlak, aby wiedzieć jak się przygotować do wędrówki.

Nieprzetarte szlaki

O odpowiednim doborze i sprawdzeniu trasy mówię nie bez powodu! Taki rekonesans może uchronić Cię przed wejściem na śnieżną minę, czyli nieprzetarty, ośnieżony szlak. Wędrówka takim szlakiem nie należy do łatwych. Zarówno ludzki, jak i psi organizm dużo szybciej męczy się musząc torować drogę w ciężkim lub głębokim śniegu. Sprawa komplikuje się tym bardziej, jeśli masz małego psa.

Poznałam ten trud w trakcie wyjścia na Wolarz (852m npm) w Górach Bystrzyckich. Z głównej, utwardzonej i wyjeżdżonej drogi szlak odbijał w las. Nie był zbyt często uczęszczany (być może na Wolarz są inne, popularniejsze podejścia), a do tego przysypany śniegiem po kolana. Cóż, po kilkuset metrach zmagań ulepiliśmy bałwanka i zawróciliśmy. Nie było sensu przedzierać się przez zaspy.

Dowiedz się więcej o sprawdzaniu pogody i planowaniu wędrówek zimą.

Jeśli chcesz, by Twoja wędrówka była w miarę łatwa i przyjemna, wybieraj:

  • popularne, chętnie wybierane i często odwiedzane szlaki
  • szlaki wiodące szutrowymi drogami, szerokimi ścieżkami
  • szlaki osłonięte lasem, a nie wybiegające w otwartą przestrzeń
  • niezbyt strome podejścia i zejścia, szczególnie jeśli masz psa, który lubi ciągnąć
Zima w górach z psem. Małe psy w zaspach śniegu mają wyjątkowo utrudniony marsz!

Specyfika zimowych spacerów z psem – co zabrać lub przemyśleć?

Istnieje kilka kwestii szczególnie istotnych dla zimowych wędrówek, które odróżniają je od wędrówek letnich. Okazuje się, że sama obecność śniegu jest tak wyczekanym, a jednocześnie upierdliwym dodatkiem!

Dbanie o opuszki psa zimą

Podczas gdy w mieście zimą psie opuszki są narażone na kontakt z solą, zanieczyszczeniami i innymi produktami ludzkiej myśli technicznej, tak w górach stykają się głównie z czystym (w porównaniu z miejskim środowiskiem) śniegiem. Mimo to, uzasadnionym jest dbanie o psie opuszki także wtedy. Rozważ zakup kremu ochronnego (tłustego, nie wodnistego, żeby nie spowodować odmrożeń) i smaruj psie opuszki wedle zaleceń (najczęściej nie tuż przed spacerem, a długo i regularnie przed nim, by te opuszki przygotować).

Buty dla psa

Temat butów dla psa rozgrzewa wszystkich psiarzy. Każdy ma na ten temat swoje przemyślenia i ja nie będę w tej kwestii oryginalna. Jeśli komuś się sprawdzają i pomagają zwiększyć komfort psa – to czemu nie?

Osobiście po wielu próbach wdrożenia tego rozwiązania w nasze wędrówki i tak nie używam bucików dla psa, ale ponownie rozważam zakup takich dla Fibi, tylko na zimowe wędrówki. To już starszy piesek, więc długotrwałe przemarznięcie kości, stawów czy opuszek negatywnie wpływa na jej komfort. Liczę na to, że dzięki butom będzie śmielej hasała na spacerach. Jeśli poczynię i przetestuję taki zakup, na pewno zaktualizuję post w tym miejscu!

Wybierając buty dla psa zadbaj o to, by były dopasowane, to znaczy dobrze pracowały razem z łapą (odpowiedni, rozmiar, kształt, podstawa, materiał… to bardzo indywidualna kwestia!) oraz by stopniowo przyzwyczajać psa do korzystania z nich.

Aktualizacja 2022: szyję buty sama, z materiału a la softshell. Fajnie izoluje, nie przemaka tak szybko i na śniegu trudno go przetrzeć. Testowałam je również latem, ale szlag je trafił po ok 50km marszu – przetarły się.

ZOBACZ TEŻ  9 pomysłów gdzie szukać szlaków i inspiracji na wędrówkę z psem?

Śnieżne kule na łapach, kule śniegowe, bałwanki…

Śnieżne kule na psich łapach to problem, który dotyka większość właścicieli głównie długowłosych psów. Da się temu zaradzić pielęgnując sierść na psich łapkach – zarówno pomiędzy opuszkami, aż po łokieć i w innych miejscach, w których tworzą się śniegowe kule. Wycięcie sierści spowoduje, że śnieg nie będzie miał się do czego przyczepić. Można też przy okazji smarowania opuszek wysmarować łapy.

Jeśli jesteśmy przy śniegu penetrującym wolne przestrzenie, to znów zwracam się do właścicieli małych psów, które siłą rzeczy są „bliżej śniegu”. Uważajcie na śnieg gromadzący się pod ubraniem, wchodzącym do środka przez otwory na łapy i głowę. Śnieg „klei się” wyjątkowo łatwo szczególnie do kurtek z polarowym podszyciem.

Pies w górach zimą

Ubranko dla psa na zimę – czy pies go potrzebuje?

Pewnie Cię rozczaruję, jeśli niczym rasowy adwokat powiem: to zależy. Ale faktycznie, zależy to od wielu czynników – od wielkości psa, jakości podszerstka i sierści, długości wędrówki, warunków pogodowych i kilku innych kwestii… Podstawą dobrego docieplenia psa zimą jest utrzymanie jego sierści w dobrej kondycji – czystej, rozczesanej z kołtunów i wyczesanej z luźnej sierści. Taka okrywa stanowi naturalne zabezpieczenie psa przed zimnem.

W niektórych przypadkach samo wypielęgnowanie psiej sierści nie będzie aż tak skuteczne. To zrozumiałe, bo być może pies źle radzi sobie z zimnem, a może warunki pogodowe uniemożliwiają mu prawidłową regulację temperatury. Jeśli Twój pies źle radzi sobie z zimnem, rozważ zakup ubranka.

Jakiego? No znów – to zależy. Osobiście nie jestem zwolenniczką ocieplanych ubranek podczas wędrówek. Gdy pies się rusza, generuje ciepło. Wystarczy to ciepło przytrzymać przy psie za pomocą dopasowanej, zakrywającej klatkę piersiową i uda kurtki.

W tym wszystkim należy pamiętać, że sam mróz to mały problem dla psa. Najgorzej gdy zmoknie, a potem musi zmagać się z wiatrem – to prosta droga do przeziębienia i innych komplikacji. Z tych wszystkich powodów moje psy nie mają ocieplacza, a dobrą kurtkę przeciwdeszczową, która chroni ich sierść przed namoknięciem i pozwala tej sierści pracować pod kurtką (utrzymywać ciepło).

Marsz, ruch, postoje

Podczas zimowych spacerów ograniczam ilość postojów do niezbędnego minimum. Na postojach nie piknikuję w nieskończoność. Zachęcam psy do ruchu i aktywności, bo dzięki temu mogą się rozgrzać.

Intuicyjnie proste.

Zima z psem w górach

Woda i jedzenie podczas spacerów zimą

Choć jeszcze nic nam się nigdy z tego powodu nie stało, to profilaktycznie unikam pozwalania psu pić z kałuż, jezior i strumieni w zimie. Woda w nich jest bardzo zimna i obawiam się przeziębienia z powodu takiej głupoty. Wodę, którą niosę w plecaku staram się owinąć w czapkę albo schować pomiędzy ciuchy czy bluzę. Nie trzymam jej na zewnątrz, bo będzie w tej samej temperaturze, co woda ze strumienia… ;)

Zawsze na spacer lub wędrówkę zimą zabieram jakieś ponadprogramowe jedzenie dla psów. Zimą spalają dużo więcej energii próbując się ogrzać, jak i przedrzeć przez zaspy. Pomagam psom uzupełnić tę energię za pomocą większej ilości karmy albo kalorycznych przysmaków (lubię zabierać płucka wołowe).

Świeżość, bilans, pełnowartościowość! Pierwsze pięć składników tych produktów jest zawsze świeże lub surowe. Zero konserwantów, zero sztucznych barwników, zero wzmacniaczy smaków. Kto o to dba?

Mały ręcznik

Mały ręcznik lub większa szmatka pomoże Ci wysuszyć sierść psa przed powrotem do auta lub pociągu. Dzięki takiemu wstępnemu suszeniu usuniesz śnieżne kule, które mogły się uformować na psich łapach. Poza tym osuszony organizm szybciej się ogrzeje, co ma ogromne znaczenie dla stawów i ogólnie zdrowia odpoczywającego po wędrówce psa.

Uzupełnij psią apteczkę

Licho nie śpi i zadławić się można o każdej porze roku. Zimą jednak przyda się dodatkowo folia NRC. To taki wynalazek, który hamuje uciekanie ciepła z przykrytego tą folią organizmu. Zadziała także w razie osłonięcia skontuzjowanego psa, przedłużającego się postoju czy w innych awaryjnych wypadkach.

Inne posty z zimowego cyklu

Wiesz już jak przygotować swojego psa do zimowej wędrówki. Sprawdź jeszcze jak przeanalizować pogodę i dobrze zaplanować trasę zimowej wędrówki oraz jak się ubrać i co spakować na taki wypad.


Sezon nie kończy się wraz z pierwszym opadem śniegu! Szukanie zimy w górach to świetny pomysł na weekendową wycieczkę. Grunt, to zrobić to bezpiecznie, żeby przywieźć z powrotem same pozytywne wspomnienia. Dajcie znać gdzie znaleźliście zimę! Oznacz @dzikoscwsercu podczas publikacji zdjęć na Instagramie!

To pisałam ja, Magdalena!Wędruję, piszę, opowiadam, fotografuję. Lubię wschody słońca, choć zazwyczaj na nie nie wstaję. Ogarniam, kiedy wszyscy wokół już nie ogarniają. Gdybym mogła, zamieszkałabym z psami w domku w górach, a z ugoszczonymi wędrowcami grała w planszówki do białego rana. Może wspólnie dotrwalibyśmy do wschodu?

Udostępnij ten wpis!
Chcę być na bieżąco!
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze

Więcej Dzikości?

0
Co myślisz na ten temat? Napisz komentarz!x