Fotoposty / Opisy szlaków / Polska z psem

Najpiękniejszy szlak w Górach Stołowych

Często wracasz po kilka razy w to samo miejsce? Ja nie. Lubię eksplorować nowe rejony, jeździć tam, gdzie jeszcze mnie nie było. Są jednak takie miejsca, które zapisują się w pamięci i ciągnie mnie do nich z sentymentu. Wracam tam o różnych porach roku i sprawdzam „jak się mają” moje ulubione szlaki, skałki, drzewa, wiatki… Szlaki, które Ci dzisiaj pokażę zaliczam do moich ulubionych. Iglaste lasy, wysokie i strome skały, liczne punkty widokowe z panoramami na przeciwległe pasmo Gór Orlickich i cisza na szlaku… czyli (subiektywnie!) najpiękniejszy szlak w Górach Stołowych :)

Trasa do: Lisia Przełęcz, parking | mapa-turystyczna.pl
Jak dojechać?

Jeśli podróżujesz autem zaparkuj na jednym z dwóch bezpłatnych niestrzeżonych parkingów przy Szosie Stu Zakrętów na Lisiej Przełęczy (epickie nazwy, co?). Możesz też dotrzeć tu pociągiem, ale to dość skomplikowany wariant. Jeśli wysiądziesz w Dusznik-Zdroju możesz dotrzeć na Skały Puchacza i ruszyć niebieskim lub zielono-żółtym szlakiem (ruszając z Lisiej Przełęczy to jakby „od drugiej strony”). Pamiętaj tylko, że dodajesz sobie dodatkowych 5 kilometrów w jedną stronę.

Parking na Lisiej Przełęczy. Nieopodal niebieskiego szlaku - początku najpiękniejszego szlaku w Górach Stołowych!
Jeden z parkingów na Lisiej Przełęczy
Jak długa jest ta trasa?

Jakby te moje ulubione miejsca połączyć linią, to wychodzi z nich krótka i lajtowa pętla! Ma tylko 7km długości i według map pokonasz ją w 2 godziny. Zimą czas z pewnością się wydłuży, a niezależnie od pory roku jest tam tak pięknie, że non stop zatrzymujesz się, by podziwiać krajobraz. Serio! Myśmy przeszli to w 3 godziny zaliczając kilkanaście krótszych i dłuższych postojów, żeby naładować wewnętrzne baterie do pełna.

Szlaki o których mówię leżą na terenie Parku Narodowego Gór Stołowych, do którego możemy wejść z psem na smyczy. I ja polecam mieć kontrolę nad psiakiem. Najpiękniejszy szlak w Górach Stołowych jest też ostoją zwierząt. Są tu tez liczne skalne półki, obrywy i szczeliny, w które pies może nieopatrznie wpaść. No i było nie było, to Park Narodowy.

Kto poradzi sobie na tym szlaku?

Myślę, że każdy! Jeśli ruszysz najpierw niebieskim szlakiem to jedyne duże podejście napotkasz na samym początku, tuż przed Narożnikiem. W kilku miejscach znajdziesz skomplikowane skalne zejścia, które mogą sprawić kłopot osobom z ograniczoną sprawnością lub z ciągnącym psem. Również małe lub mniej odważne psiaki mogą się tam nie odnaleźć. Spójrz, jak to wygląda na zdjęciach!

Początek szlaku. Podejście na Narożnik w Górach Stołowych.
Niebieskim szlakiem z Lisiej Przełęczy

Jeśli zaparkujesz na Lisiej Przełęczy, ruszaj niebieskim szlakiem w kierunku Narożnika. Tu czeka Cię jedno dość strome podejście, ale jeśli nie masz dużego obciążenia to na bank poradzisz sobie z nim (z każdą kondycją).

Idź dalej niebieskim szlakiem. Biegnie on wzdłuż długiego skalnego uskoku, wysokiego na 40 metrów. Na pewno spotkasz tu wiele odnóg, dzięki którym odskoczysz w bok na dzikie punkty widokowe, to znaczy na kraniec tego uskoku. Ostrożnie – nie ma tu barierek, jest tylko przepaść.

Widok z jednego z punktów widokowych.
Widok z jednego z punktów widokowych.
Krakers miał trochę pełne gacie. Ja też. Fibi mówi, że spoko widok, auta na drodze można oglądać, to znaczy te śmieszne kropki co się przemieszczają.

Szlak wije się po szczytowych partiach tej skalnej formacji, ale jest całkiem płaski. Poza kilkoma zejściami w okolicach skałek nie sprawił nam żadnego problemu. Warto jednak przyjrzeć się drzewom. Dawno temu zasadzili tu iglaki, które średnio przyjęły się na surowym skalnym podłożu. Mając za mało miejsca na ukorzenienie się drzewa są bardzo podatne na wiatr i inne warunki atmosferyczne. Te powalone zazwyczaj nie są usuwane, a szlaki są jedynie udrażniane. Czasem wiodą wprost przez drzewo, a czasem wykroty trzeba ominąć, przez co ścieżka znienacka zmienia swój bieg. Kilka razy zgubiliśmy oznaczenia, ale udało nam się wrócić na odpowiedni tor po wydeptanych ścieżkach. Nie dość, że najpiękniejszy szlak w Górach Stołowych, to jeszcze taki wpół dziki, co nie?

Szlak nie jest trudny, ale strome zejścia po skałach mogą dać w kość mniej sprawnym lub mniej odważnym osobom. Przy dużym obciążeniu kijki były dla mnie niezastąpioną pomocą!

Przyznajcie, że śmieszny jest ten leleń ze znaku. Zmutowany taki, jakaś głowa mu z karku wyrasta :)

Zakochaliście się już w tym miejscu? Nie? To dotarliśmy do Skał Puchacza, które zimą wyglądają wyjątkowo bajecznie…

Skały Puchacza zimą. Najpiękniejszy szlak w Górach Stołowych jest piękny o każdej porze roku!
Skały Puchacza (742 m n.p.m.)

Gdzieś w tamtej okolicy jest też rozdroże, na którym łączą się trzy szlaki – niebieski, żółty i zielony. My moglibyśmy pójść jeszcze dalej, ale mamy już w nogach prawie 4 kilometry, a trzeba wrócić do auta. Żeby nie iść tą samą drogą zejdź śmiało na zielono-żółty szlak. Początek wygląda bajecznie. Podmokły teren sprawił, że konieczne było wybudowanie tu drewnianej kładki. Bez obaw, to szlak pieszy, mimo że wygląda trochę jak rowerowy. Możesz tędy iść w obydwie strony. Kombinowanie przy mijaniu się z innymi wędrowcami jest wliczone w stołowogórski pakiet przygodowy! ;)

Najpiękniejszy szlak w Górach Stołowych wiedzie drewnianą kładką ponad podmokłymi łąkami.
Ta kładka ma ponad 250 metrów długości! WOW!
Zielony i żółty szlak ze Skał Puchacza

Dalej – wchodzimy do lasu. Tu już nie będzie widoków. Będzie las. Raz płaski, raz skalisty. Spodziewaj się tu licznych skalnych podejść i zejść, przeciskania się przez ciasne przejścia, główkowania którędy najbezpieczniej i pokonywania wysokich prawie do bioder skalnych półek. To tutaj mniej wprawne psiaki mogą potrzebować pomocy ze zniesieniem. Napotkasz też kilka drabinek, które są „puste” w środku. Niektóre z nich można pokonać bokiem, ale inne trzeba przejść na własnych łapach.

Płaski las w Górach Stołowych. Najpiękniejszy!
Ale płasko! Nie powiedziałabym, że to góry!
Strome zejścia na zielono-żółtym szlaku. Najpiękniejszy szlak w Górach Stołowych!
Lewo czy prawo? Bo że w dół, to wiadomo!
Praktyczne info
  • szlaki, o których piszę położone są na terenie Parku Narodowego Gór Stołowych
  • wchodzisz tu z psem za darmo, i ty, i pies
  • pies powinien cały czas znajdować się na smyczy – taki jest wymóg Parku Narodowego :) ja również nie ryzykowałabym puszczania psa samopas. Żyją tu przeróżne zwierzaki, a na dodatek pełno tu szczelin i półek, które grożą obrywami
  • jeśli jesteś w okolicy, zerknij na pobliski Szczeliniec i Błędne Skały – to okoliczne must-see Gór Stołowych, też piękne, ale znacznie bardziej oblegane przez turystów
  • pod Narożnikiem w 1997 roku zamordowano dwójkę studentów z Wrocławia, na skale nieopodal miejsca zdarzenia umieszczono tabliczkę upamiętniającą te wydarzenia. Pssst, do tej pory nie odnaleziono sprawcy ;)
  • woda w tych okolicach ma czerwonobrunatny odcień, a to za sprawą kwasów humusowych wypłukiwanych przez deszcz z pobliskich torfowisk
  • zimą rozważ zabranie raczków lub innych nakładek na buty stabilizujących Cię na śniegu – przyda się na punktach widokowych i śliskich od lodu skałkach

Tak, to mój ulubiony szlak! Niesamowite, że w zaledwie 7 kilometrów można zobaczyć tak wiele – chyba dlatego go tak lubię. Panoramy, całkiem surowy klimat, niewiele liściastych drzew (nie lubię!) sprawia, że to serio najpiękniejszy szlak Gór Stołowych!

Jeszcze jedno! Wiesz, że Czesi też mają swoje Góry Stołowe? W zeszłym roku przeszliśmy przez nie aż 100 kilometrów!

Rudawiec (Góry Bialskie) to szczyt należący do Czech, ale po czesku nazywa się Polská hora
W górę!