Wędrówki z psem po górach:

O nas i o naszych psach

Hejho, to my! Magda, Fibi i Krakers

Kiedy Ty to czytasz, my prawdopodobnie jesteśmy w górach. Wędrujemy z plecakiem, w którym nosimy cały swój dobytek – naszą kuchnię, garderobę i przedpokój w jednym. Być może przemierzamy dzikie Góry Stołowe, szukamy jeleni w Górach Sowich, a może walczymy ze stromymi podejściami Gór Kamiennych…

Zanim wrócimy, rozgość się tu, na naszym blogu.

Tworzę to miejsce dla osób takich jak my. Podróżujących blisko lub daleko. Z dwoma psami lub żadnym. Z wieloletnim doświadczeniem lub dylematami pierwszej podróży. Śpiącym pod gołym niebem lub kompletującym sprzęt na pierwszy nocleg w lesie. Łączy nas jedno – węszymy przygodę za każdym rogiem.

Psy są nieodłączną częścią tej przygody. To dzięki nim zaczęłam podróżować i one nadają rytm moim podróżom. Więcej o naszej trójce możesz przeczytać na stronie O nas.

Na blogu Dzikość w Sercu dzielę się doświadczeniem zdobytym na szlaku. Nieustannie zmierzam do tego, by stworzyć tu kompletną encyklopedię wędrówek z psem. Przewodnik, który pomoże Ci zaplanować i przygotować się do pierwszego spaceru po górach, noclegu pod namiotem, podróży pociągiem z psem lub… znaleźć swoją własną dzikość w sercu.

Zobacz nasz Generator Dzikości – może podpowie Ci dokąd zaplanować kolejną podróż?

Magda

Lubię długie wędrówki po górach, zapach lasu o wschodzie, dreptanie po zroszonej trawie po całym dniu marszu z plecakiem. Lubię odkrywać to, co dla mnie nowe: miejsca, patenty, góry, regiony, jedzenie, ludzi… I chcę się tym dzielić z innymi!

To ja, Magda. Piszę, opowiadam, fotografuję, filmuję. Staram się w życiu robić to, co odpowiada moim pasjom. Studiowałam grafikę w Łodzi, a we Wrocławiu mieszkam. Pracę w korpo rzuciłam, by móc postawić na swoje i bywać częściej tam gdzie nie każdy potrafi dotrzeć – w górach.

Nie wystarczy mi pojechać i zobaczyć, chcę to przeżyć, być tam i doświadczyć tego ogromu góry, wyczerpania organizmu, dyskomfortu fizycznego czy odosobnienia. Właśnie dlatego, że odbieram te skrajności jako bardzo pozytywne! Czy to już wariactwo? :)

Co robimy, co zrobiliśmy?

Kręcimy się tu i tam, spontanicznie wyjeżdżając na kilkudniowe spacery.

– wędrówka 100km z Adrspachu do Szczytnej (przez Broumovske Steny, Góry Stołowe)
– wędrówka 100km z Witkowa Śląskiego do Janowic Wielkich (przez Góry Kamienne, Karkonosze, Góry Kaczawskie)
– wędrówka 70km – moja pierwsza wędrówka solo z psami (przez Góry Bystrzyckie, Góry Orlickie, Góry Stołowe)
– w trakcie: zdobywamy Koronę Gór Polski z psami
– eksplorujemy Sudetysprawdź na mapie! Byliśmy już we wszystkich pasmach górskich Sudetów poza Górami Bardzkimi i Górami Złotymi (planujemy dotrzeć tam jeszcze w tym roku)
kilka roadtripów po okolicznych województwach

A psy?

Odkąd pierwszy raz zabrałam psy w góry, towarzyszą mi one już za każdym razem. Od początku licząc, wspólnie na własnych nogach i łapach przeszliśmy już ponad 1500km. Po górach! Nie liczę spacerów ;) Psy są stałą częścią naszego wyprawowego teamu i nie wyobrażam sobie wędrówki bez tych dwóch gagatków! Obydwa moje psy są zaprawione w górskich i podróżniczych bojach. Są nauczone jazdy w pociągach i autobusach (w klatce i poza), biwakowania, komend „sterujących” na szlaku, życia w dziczy i całodziennej fizycznej aktywności. Sprawdź jak przygotowuję je do wypraw.

Fibi (Ziemniaczek)

Fibi jest najmniejszym i najstarszym członkiem naszej ekipy, a mimo to posiada doświadczenie równe mojemu. To z nią zaczęłam wyjeżdżać na różne krańce Polski, po raz pierwszy wybrałam się w góry, przeżywałam pierwsze zimowe przejścia oblodzonymi skałami masywu góry Praděd i to z nią zdobyłam swój pierwszy alpejski wierzchołek. To pies turystycznie wprawiony lepiej niż niejeden ludzki turysta! Kiedyś zastanawiałam się, czy da radę przejść 8km na spacerze ze znajomymi, a teraz śmiga 100km i to po górach! Zjechała ze mną tysiące kilometrów pociągiem i przeszła setki kilometrów. Najbardziej lubi podejścia. Wypłaszczenia ją nudzą i zawsze wlecze się gdzieś z tyłu. Podczas przystanków wdrapuje się na najwyższe punkty w okolicy dając wyraz duszy terriera – obserwatora. Mimo niewielkich rozmiarów doskonale sobie radzi na większości typów szlaków. Znika w pokrywie śnieżnej, bo ta często jest wyższa od niej. Idealnie wyłapuje moment dobranocki – kładzie się wtedy na śpiworze i biada temu kto spróbuje ją z niego zepchnąć. W nocy przychodzi często zakopać się razem z człowiekiem wewnątrz śpiwora. Jest bardzo kochanym i skutecznym grzejniczkiem. Sama źle znosi zimno, ale nie sposób się dziwić, skoro mając 30cm wzrostu szoruje brzuszkiem po śniegu i zachlapuje go błotkiem z kałuż!

Krakers

Krakers od małego był wychowywany na górołaza. Dołączył do nas na przełomie lipca i sierpnia 2017 roku, a we wrześniu 2017 zdobył swój pierwszy szczyt – prawie półtoratysięcznik. Bez obaw, był wtedy bardzo mały i większość trasy pokonał wtedy w plecaku. Wciąż jest jeszcze młody i narwany, w przeciwieństwie do Fibi preferuje prowadzenie naszej ekipy, więc dobrze sprawdza się jako pies na czele. Dobrze znosi zimno, ale za to nie najlepiej bryka mu się w upały. Nie ma dla niego znaczenia czy idziemy pod górkę, z górki, czy po płaskim. Mimo swojego szaleństwa jest wychowany na outdoorowego dżentelmena i trzyma się szlaków nie zbaczając w krzaki. Często zaczepia napotkanych ludzi, ale w sytuacji odosobnienia potrafi w ciągu kilku godzin zdziczeć i obszczekać ludzkie sylwetki po całym dniu samotnego trekkingu. Zręcznie pokonuje wszelkie przeszkody i skacze na niesamowite odległości. Prawdopodobnie w genach ma domieszkę jakiejś tatrzańskiej kozicy. Doskonale wyczuwa moment biwaku i gdy tylko odpinamy namioty od plecaka znajduje sobie miejsce w którym usypia. Podobnie na postojach, potrafi bardzo szybko zwinąć się w kulkę i zasnąć, przy czym nie ma dla niego znaczenia gdzie będzie spał – na środku szlaku, chodnika, w wysokiej trawie czy wklejony w skalne zagłębienie. Mimo samczej natury często przychodzi się przytulić.

Jeśli chcesz z nami współpracować zajrzyj tutaj.

Więcej opowieści?

Używamy ciasteczek! 🍪 Nie tylko na szlaku, ale też na blogu! Dowiedz się więcej.
Używamy ciasteczek! 🍪 Nie tylko na szlaku, ale też na blogu! Dowiedz się więcej.
Pierwszy raz na blogu? Rozgość się i zacznij tutaj!
Pierwszy raz na blogu? Rozgość się i zacznij tutaj!