
Roadtrip po dolnośląskim z Zosią
"Cześć, będę w weekend we Wrocławiu, masz czas na jakiś spacer? Cześć, chodź pojedziemy w roadtripa." Tak się zaczęło planowanie wspólnej, spontanicznej przygody.


"Cześć, będę w weekend we Wrocławiu, masz czas na jakiś spacer? Cześć, chodź pojedziemy w roadtripa." Tak się zaczęło planowanie wspólnej, spontanicznej przygody.

Bardzo chciałam przejść Główny Szlak Sudecki, ale nie było takiej możliwości. Postanowiłam więc przejść 70km solo przez Kotlinę Kłodzką.

Zabraliśmy znajomych, a wędrówkę podzieliliśmy na dwie części. Po 3 dniach osobnej wędrówki spotkaliśmy się całą ekipą w sercu gór. Czwórka ludzi i trzy psy!

W 2018 roku byłam sfrustrowana, że nadchodzi majówka, a ja nie mam kasy, czasu, ani transportu. Kupiłam więc namiot i poszłam na 100 kilometrowy spacer.

Co się dzieje, gdy dwójka miłośników gór ma za zadanie przejechać z Wrocławia do Warszawy załatwić parę spraw? Zahacza... o Słowackie Tatry, tak po drodze.

Celem tego tripa było sprawdzenie kilku vanlife'owych patentów i zdobycie Śnieżnika (1424m npm) - szczytu do Korony Gór Polski.

Dlaczego Góry Sowie nazywają się Góry Sowie? Dlaczego schronisko Sowa ominęliśmy szerokim łukiem? Kiedy i którędy wybrać się na Wielką Sowę?

Przyznam Wam się, że nie lubię tłumów i dlatego uciekam w góry. Właśnie dlatego nie wybieram popularnych kierunków! Gdzie są te dzikie zakamarki Sudetów?

Czasem postanawiamy wyjechać natychmiast, byle z dala od miasta. Spontaniczny wyjazd przerodził się w doświadczenie najpiękniejszego wschodu słońca...

Włochy pozostawiły słodko-gorzkie wspomnienie, ale i tak zebraliśmy nowe doświadczenia. Jest kilka rzeczy, o których nikt nam wcześniej nie mówił...