Roadtrip po dolnośląskim z Zosią

400km
3 dni
lipiec 2020

– Cześć, będę w weekend we Wrocławiu, masz czas na jakiś spacer?
– Cześć, chodź pojedziemy w roadtripa.

Tak się zaczęło planowanie wspólnej, spontanicznej przygody. Plan zakładał krążenie od punktu do punktu, spanie na dziko (ja w aucie, Zosia w namiocie) i gotowanie sobie samemu. Zjechałyśmy pół dolnośląskiego narzucając sobie solidne tempo. Mimo to, zobaczyłyśmy wiele miejsc, które pozwoliły nam lepiej poznać historię tych terenów. Prawie nie wędrowałyśmy – wszystkie atrakcje były całkiem blisko parkingów.

Odwiedzone miejsca

  • kopalnia kaolinu w Nowogrodźcu
  • Skała z Medalionem
  • Kamienny Most (z 1792)
  • Ostrzyca Proboszczowiska (najwyższy wygasły wulkan)
  • Wiszące tory – podmyte przez rzekę torowisko
  • Góra Wielisławka i Organy Wielisławskie
  • Czartowska Skała
  • Małe Organy Myśliborskie
  • Zalew Słup

To pisałam ja, Magdalena!AvatarWędruję, piszę, opowiadam, fotografuję. Lubię wschody słońca, choć zazwyczaj na nie nie wstaję. Ogarniam, kiedy wszyscy wokół już nie ogarniają. Gdybym mogła, zamieszkałabym z psami w domku w górach, a z ugoszczonymi wędrowcami grała w planszówki do białego rana. Może wspólnie dotrwalibyśmy do wschodu?

ZOBACZ TEŻ  Karkonosze z psem o każdej porze roku (i dlaczego ich nie lubię)

Więcej opowieści?