Swoją drogą

Czerpanie inspiracji z Instagrama: podróże i fotografia

UWIELBIAM INSTAGRAM! Serio, jest to moja ulubiona platforma. Bardzo dobrze tworzy mi się na niej treści, ale też uwielbiam podglądać tam pracę innych. Bo tak – tworzenie konta na Instagramie jest bardzo czasochłonną pracą, która wymaga znajomości fotografii, trochę psychologii, marketingu i jeszcze takiej cechy w Was samych, dzięki której porwiecie tłumy. To nie jest bułka z masłem! Ale czego możemy się nauczyć obserwując profile innych? Jaką wartość możemy z nich zaczerpnąć?

Nie zapomnij zajrzeć na Instagrama Dzikości w Sercu – znajdziesz tam kolejną porcję zdjęć, opowieści ale przede wszystkim relacji z wypraw!

Oto mój mały koszyk z inspiracjami dla Was! Znajdziecie tu profile łączące wszystkie lub część moich ulubionych dziedzin: podróże, fotografię i pieski. Kolejność przypadkowa!

Stricte fotograficzne

Profile, które stawiają głównie na wizualne aspekty doceniam za pojedyncze zdjęcia, ale i całokształt. To są konta głównie do oglądania, a nie do wczytywania się. Czego mogą nas nauczyć? Ja staram się świadomie obserwować w szczególności kadry i kolory. Jestem dupą wołową, jeśli chodzi o wymyślanie nowych kadrów i czasem trzeba mi wprost pokazać, że da się spojrzeć na popularny widok w nowy sposób. Kiedyś potrafiłam wrócić z wyjazdu z setką podobnych ujęć pod tytułem „mój pies na tle widoku”. Ciągle się tego uczę, między innymi obserwując pracę innych. Kolory i spójność profilu też są warte uwagi – to one sprawiają, że całość się przyjemnie klei.

@bluemoonthecrew

Spokój, vanlife, zima, surfing, fotografia, cisza, góry, minimalizm i przystojny facet. To jest mieszanka, która kradnie serca!

@kristin.outdoor

Europejskie góry wysokie, jedna kobieta, jeden blablador i dużo uśmiechu na mojej twarzy jak tylko na tablicy wyświetlają mi się posty od nich!

@jackharding

Głębokie czernie i ciepłe kolory są miłą odskocznią od trendu jasnych kolorów na Instagramie.

Merytoryczność i interakcje

Zdjęcia to nie wszystko – lubię, gdy twórca wchodzi w interakcję ze swoimi odbiorcami i jest blisko nich. Łapię się na tym, że kiedy spotykam się z ludźmi, których znam tylko ze stories na Instagramie… mam wrażenie jakbym znała ich od dawna. Doceniam też takie konta, które oprócz opowieści z trasy albo pustych obrazków przemycają trochę wiedzy czy ciekawostek. Mam wtedy mniejsze wyrzuty sumienia, że marnuję czas na Instusiu, ale ciiii!

@gdziebadz

GdzieBądziów poznałam na targach podróżniczych w Warszawie i skradli mi serce. Nie wiem czy tak się da, ale podziwiam ich i szanuję za szaleństwo we wszystkim co robią. Są niezawodni w zarażaniu swoją energią, serio!

@podroze_z_pazurem

Podróże z pazurem to obowiązkowy punkt dla tych, których znudził już cukierkowy Instagram. Lubię ich, bo mają zupełne zero hamulców przed mówieniem głośno o niewygodnych lub nienagłośnionych sprawach i realiach podróżowania z psem. No i brykają po wulkanach, ale to jakby drobiazg przy ich wciągających charakterach.

@kes_theincredible

Zuzia to niekwestionowany mistrz angażowania fanów w swoją twórczość. Jej stories to taki kącik zabaw Instagrama, który nie tylko zatrzymuje na dłużej i zapewnia rozrywkę, ale i czasem wymaga ruszenia głową.

Kolektywy, czyli agregator inspiracji

Oprócz śledzenia pojedynczych osób warto wcisnąć follow kolektywom i kontom repostującym, które udostępniają zdjęcia innych osób. Dzięki temu ktoś selekcjonuje dobry content za Was, a Wy tylko patrzycie na perełki pozbierane z Instagrama. Sami się przekonacie, że z wieloma z publikowanych tam twórców warto zostać na dłużej! A może i Wam uda się trafić „na walla” – wystarczy umieścić odpowiedni hashtag pod własnym zdjęciem lub oznaczyć konto.

Takie konta są kopalnią inspiracji nie tylko w kwestii fotograficznej czy sposobu prowadzenia social mediów, no bo umówmy się – nie każdy patrzy na te konta w ten sposób. Ale ale! Warto prześledzić kolektywy pod kątem miejsc wartych odwiedzenia. Moim zdaniem nikt inny nie ujmie ciekawych spotów piękniej niż doświadczeni fotografowie, podróżnicy, miłośnicy natury czy miast. Sprawdzasz miejscówkę i już masz plan na najbliższy weekend!

@weroampoland

Rodzimy kolektyw skupiający się na terenie Polski. Najlepsze zdjęcia z własnego hashtaga publikują na stories, prężnie motywują ludzi do eksplorowania naszego kraju, a przy okazji robią warsztaty i prelekcje.

@pieswpodrozy

Konto repostujące zdjęcia psich podróżników albo po prostu podróżujących z psami. Działali prężnie w przeszłości, ale według niezależnych źródeł planują wrócić do gry.

@wildernesstones

Jeszcze jedno – konto repostujące fotografię przyrody, gór, dzikości wszelakiej ogółem. Działa za granicą, ale zbiera zdjęcia z całego świata niezależnie od lokalizacji.

Na deser

Jakaś baba co wędruje po górach z dwoma psami. Podobno warto śledzić!

@dzikoscwsercu – zapraszam!
Najwyższa góra jaką zdobyła Fibi (jeszcze bez Krakersa) mierzy 2393m n.p.m. (Crap de La Paré, grudzień 2015).
W górę!