Nie każdy park narodowy w Polsce pozwala na wstęp z psem, a zasady różnią się w zależności od regionu. W jednych możesz swobodnie spacerować po szlakach z czworonogiem, w innym nawet na smyczy nie wolno przekroczyć granicy parku. W tym wpisie poruszymy kwestię zasadności tych zakazów, a w szczególności ich legalności. Według mnie szalenie ważne jest, by psiarze byli świadomi tła wydarzeń na podstawie których na coś im się zezwala lub zabrania.
Sprawa jest dość skomplikowana i postaram się ją wyjaśnić jak najprościej. Poświęć chwilę na doczytanie tego posta, jeśli uważasz, że podróżujesz z psem mądrze i odpowiedzialnie. :)
Czy do Parku Narodowego można wejść z psem?
W Polsce mamy 23 Parki Narodowe. Utarło się, że „nie można do nich wchodzić z psami” albo że „można wchodzić tylko do niektórych”. Od czego więc zależy to czy można, czy nie można?
Debata pt. „pies w Parku Narodowym” rozgałęzia się na dwa wątki:
- Czy pies w Parku Narodowym psuje ekosystem?
- Czy wszystkie Parki Narodowe mają prawo wprowadzić taki zakaz?

Czy odwiedzając park narodowy z psem psujemy ekosystem?
Odnośnie pierwszej z wątpliwości, nie wypowiem się, bo nie jestem badaczem czy biologiem. Z pewnością dla ekosystemu obecność psa nie jest obojętna, tak samo jak obojętna nie jest obecność ludzi. Nie możemy jednak hałasu, śmieci, natłoku generowanego przez ludzi stawiać wyżej lub niżej zapachu psów, przenoszonych pasożytów i ryzyka puszczenia się w pogoń. Są one nieobojętne w różny sposób.
To jeśli chodzi o zasadność zakazów. Co jednak z ich legalnością?
Pies w Parku Narodowym – podstawa prawna
To, czy do Parków Narodowych wejść z psem reguluje Ustawa o Ochronie Przyrody z dn. 16 kwietnia 2004 roku. Art. 15 mówi, że:
- W parkach narodowych oraz w rezerwatach przyrody zabrania się:
(…)
- 16) wprowadzania psów na obszary objęte ochroną ścisłą i czynną, z wyjątkiem miejsc wyznaczonych w planie ochrony oraz psów pasterskich wprowadzanych na obszary objęte ochroną czynną, na których plan ochrony albo zadania ochronne dopuszczają wypas;
Oznaczałoby, to, że co do zasady nie możemy wejść do żadnego Parku Narodowego z psem… Chyba że w planie ochrony zostały nam do tego celu udostępnione szlaki. Plan ochrony to dokument ustalany raz na 20 lat, który określa co i w jakim zakresie jest chronione, jakie działania są podejmowane, jaki jest plan na najbliższe lata, którędy wiodą szlaki i inne ścieżki udostępnione do ruchu, i tak dalej.
Tą ustawą posiłkują się wszystkie władze Parków Narodowych czy leśnicy przeciwni odwiedzającym park narodowy z psem. Ich stanowisko brzmi: „w ustawie jest napisane, że zabrania się wprowadzania psów”. Taki argument spotkasz na wielu stronach Parków Narodowych i warto wiedzieć co się za nim kryje… oraz jakie są luki.
Spór wokół planów ochrony
Problem w tym, że niewiele Parków ma ustalony plan ochrony.
Art. 8b. Zadania parku narodowego
- Do zadań parków narodowych należy w szczególności:
(…)
2) udostępnianie obszaru parku narodowego na zasadach określonych w planie ochrony, o którym mowa w art. 18 plany ochrony parków narodowych, rezerwatów przyrody i parków krajobrazowych, lub zadaniach ochronnych, o których mowa w art. 22 zadania ochronne dla parku narodowego lub rezerwatu przyrody, i w zarządzeniach dyrektora parku narodowego;
Ustawa weszła w 2004 roku i Parki miały 5 lat, by ustanowić zgodny z nią plan ochrony. Zrobiło to jednak tylko kilka Parków, a więc tylko kilka miałoby rzeczywiste prawo zakazać wprowadzania psów. A jednak, jak życie pokazuje, przez ostatnie 20 lat nie tylko te, ale i te bez ustanowionego planu ochrony, szasta zakazami wprowadzania psów wedle własnego uznania. Posiłkują się wspomnianym wyżej argumentem: w ustawie jest, że zakaz jest domyślny.
W porządku.
Inni mogą to interpretować tak, że: „jest napisane, że zakaz [jest] za wyjątkiem [miejsca w planie ochrony]”.
To jest właśnie kwestia sporna. Bo co, jeśli (jak w większości parków) nie ma planu ochrony? Nikt na to pytanie nie potrafi odpowiedzieć. Opiekunowie psów uważają, że w Parkach Narodowych, które po 2004 roku nie przygotowały planu ochrony, zakaz wprowadzania psów jest martwy.
Jak by tego było mało, jest jeszcze jedna kwestia. Dopóki Park nie sporządzi planu ochrony, stosuje się projekt zadań ochronnych. I to jest dokument, na bazie którego do dziś działa wiele parków narodowych, a w którym w dość okrojonej wersji wskazuje się jedynie obszary ochrony ścisłej i czynnej.
Zakaz twardy, a zakaz miękki…
Psiarze podnoszą jeszcze jeden argument. W Ustawie wyróżnia się szereg zakazów twardych oraz miękkich. Twarde to te, których absolutnie łamać nie wolno, a miękkie to te których zabrania się, ale dopuszcza się wyjątki.
To jest bardzo ciekawa sprawa :)
I tak na przykład zakazem twardym objęto chwytanie i zabijanie dziko występujących zwierząt, niszczenie gleby, pozyskiwania skał itd. Nie i koniec – nie ma od tego żadnych odstępstw.
W ramach zakazów miękkich zabrania się na przykład palenia ognisk, biwakowania, zbierania dzikich roślin – za wyjątkiem miejsc wyznaczonych przez dyrektora. A także na przykład połowu ryb – za wyjątkiem miejsc wyznaczonych w planie ochronnym, itd. Warto wiedzieć, że wydanie decyzji przez dyrektora jest prostsze niż uchwalenie planu ochrony.
Na uwagę zasługuje więc porównanie dwóch punktów Art. 15 niniejszej ustawy, wg. którego w Parku Narodowym zabrania się:
15) ruchu pieszego, rowerowego, narciarskiego i jazdy konnej wierzchem, z wyjątkiem szlaków i tras narciarskich wyznaczonych przez dyrektora parku narodowego, a w rezerwacie przyrody – przez regionalnego dyrektora ochrony środowiska;
16) wprowadzania psów na obszary objęte ochroną ścisłą i czynną, z wyjątkiem miejsc wyznaczonych w planie ochrony, psów pasterskich wprowadzanych na obszary objęte ochroną czynną, na których plan ochrony albo zadania ochronne dopuszczają wypas oraz psów asystujących w rozumieniu art. 2 katalog pojęć ustawowych pkt 11 ustawy z dnia 27 sierpnia 1997 r. o rehabilitacji zawodowej i społecznej oraz zatrudnianiu osób niepełnosprawnych (Dz. U. z 2024 r. poz. 44, 858, 1089 i 1165);
Rozumiem to tak, że obecność psów w parkach narodowych wymaga więcej analiz i zaangażowania prawnego – wymaga uchwalenia planu ochrony. Rozumiem, że obecność psów jest z góry traktowana jako tą którą trzeba bardziej przemyśleć, ta bardziej szkodząca środowisku niż obecność ludzi, rowerzystów, narciarzy i koniarzy objęta wyjątkiem decyzji dyrektora.
Co ciekawe, decyzją dyrektora wyznacza się też miejsca na: biwakowanie, palenie ognisk, zbieranie grzybów i roślin, wspinaczka, eksploracja jaskiń, używanie łodzi motorowych. Dla porównania, uchwalenia planu ochrony wymagają polowania, prowadzenie działalności handlowej, połów ryb i właśnie wprowadzanie psów.
Z pewnością nadchodzą zmiany
Ostatecznie, turysta odwiedzający park narodowy z psem i tak podporządkowuje się zasadom wymienionym w pierwszym lepszym regulaminie. Bo co ma zrobić? Tymczasem z mojego badania przeprowadzonego w 2024 i 2025 roku jasno wynika, że niejasność zasad sprzyja ich łamaniu…
To pewna patologia polskiego prawa i systemu ochrony przyrody. Patologia, która znów zaczyna „wypływać”, bo w 2024 roku minęło 20 lat od wprowadzenia Ustawy w życie. Parki Narodowe będą musiały uchwalić nowe plany ochrony. Spodziewam się, że przy okazji rosnącej świadomości opiekunów psów i gorącej dyskusji na temat zakazów, Parki zaczną zajmować stanowiska w swoich planach ochrony. To może w przyszłości utrudnić wypady z psem w góry. I faktycznie, pokazał to już przypadek Parku Narodowego Gór Stołowych, który w swoim planie ochrony ograniczył szlaki dostępne dla turystów z psami.
Więcej informacji
Jeśli szukasz bardziej szczegółowych informacji, to obejrzyj nagranie jednego z webinarów na moim kanale na YouTube. Opisuję tam po kolei zasady wejścia z psem do parku narodowego, rezerwatu, parku krajobrazowego, a nawet na cmentarz.
Paradoks Parków Narodowych
Musimy jednak pamiętać, że Parki Narodowe zajmują zaledwie 1% powierzchni naszego kraju. Bardzo często w wiadomościach do mnie pada pytanie… „Gdzie w ogóle mogę jechać z psem, skoro wszędzie są zakazy?”.
Uważam, że to paradoks Parków Narodowych. Wyznaczając obszar chroniony skupia się na nim całą uwagę ludzi. Czy słyszałeś o Karkonoszach i Karkonoskim Parku Narodowym? O Tatrach i Tatrzańskim Parku Narodowym? A czy słyszałeś, że w Polsce mamy także Góry Łużyckie, Góry Opawskie, Góry Bialskie? Mniejsze, skromniejsze, dziksze? Na terenie niektórych z nich nie ma nawet Parku Krajobrazowego – to po prostu dzikie, zalesione pagórki. Cisza tam dzwoni w uszach, bo wszystkich wywiało do słynnych, znanych, oczywistych w wyborze, pasm objętych częściowo Parkami Narodowymi.
Sprawdź inne posty o Parkach Narodowych. Wędruj świadomie, szukaj nowych szlaków, zwróć swój wzrok na pasma, o których jeszcze nie słyszałeś!
Z psem do Parku Narodowego – pełna lista, zasady i mapa 2025
Przed wyjazdem z psem do parku narodowego zobacz pełną listę gdzie można wejść z psem oraz zasady po czeskiej i słowackiej stronie…
Korona Gór Polski z psem 2025 – na które szczyty można wejść razem? Propozycje szlaków
Turbacz, Śnieżka, Babia Góra, Tatry, Pieniny, Sudety, Gorce… Którędy wejść z psem na szczyty Korony Gór Polski?
Gdzie w góry z psem? Które góry są przyjazne psom? (MAPA 2025)
Gdzie najlepiej udać się na wyjazd w góry z psem, które Parki Narodowe są psiolubne i co spakować, by przygoda była udana?
W tym poście znajdziesz...









